1/48 SE.5A HISPANO SUIZA w/ 2blade propeller BIG SIN
EDUARD SIN64833

Duży grzech – czyli jak zrobić edkowego SE.5A z silnikiem Hispano Suiza ze śmigłem dwułopatowym na bogato.
Sam zestaw recenzowany już wcześniej przez Kamila w wydaniu Profipack jest jeśli chodzi o detale naprawdę bardzo
przyzwoity. Dla tych, którzy chcą mieć ich jeszcze więcej lub dla purystów, Eduard przygotował w jednym pudle
wszystko, co może uatrakcyjnić jeszcze wygląd tego pięknego brzydala jakim jest SE. 5a.

Po otwarciu pudełka czujemy powiew luksusu w postaci całkiem sporej ilości dodatków żywicznych i tych z blaszek fototrawionych umieszczonych między dwiema gąbkami. Owe zabezpieczenia są całkiem dobrym pomysłem – przejawia się tutaj dbałość producenta o to, abyśmy grzesząc niewątpliwie przy zakupie owego zestawu, nie robili tego ponownie rzucając mięchem po otrzymaniu uszkodzonych elementów.

W zestaw BIG SIN wchodzą wydawane wcześniej i dostępne także osobno i zrecenzowane już:
648296 śmigło dwułopatowe 
648299 zestaw uzbrojenia 
648320 chłodnica do wersji ze śmigłem dwułopatowym i silnikiem Hispano 
648333 koła
FE843 pasy we wczesnej wersji

Przyjrzyjmy się zatem poszczególnym dodatkom wchodzącym w skład tego zestawu.

Śmigło to dwa elementy żywiczne oraz maleńka blaszka. Muszę przyznać, że wygląda bardzo dobrze a mocowanie odlane
jako osobny element z żywicy jest bardzo finezyjne.

Części z blaszki uzupełniają mocowanie także o jego tył –
często pomijany przez producentów element. Samo śmigło ma też od pudełkowego cieńsze i delikatniejsze łopaty. Porównianie wypada zdecydowanie na korzyść żywicznego:

 

 

Zestaw uzbrojenia składa się z karabinów Lewis oraz Vickers. Do Lewis`a jest jeszcze prowadnica, która mocowana
była do górnego płata. Ogółem czternaście elementów z żywicy oraz blaszka.

Oba kaemy to duży skok jakościowy w stosunku do tego, co dostajemy w pudle z modelem – detale są ostrzejsze i jest ich zwyczajnie więcej.

 

Najistotniejszy moim zdaniem zestaw waloryzacyjny w całym zestawie BIG SIN to chyba chłodnica. Tutaj na pierwszy rzut oka widać, że żywiczno-blaszkowy odpowiednik jest o niebo lepszy od standardowego.

Chłodnica składa się z trzech części z żywicy oraz ponownie z małej blaszki. Po ich zmontowaniu ten jakże rzucający się w oczy i charakterystyczny dla SE.5a element nabierze głębi.

Koła w wersji z zestawu nie są złe ani dobre – ot po prostu kolejny element modelu. Ich żywiczne odpowiedniki robią
robotę – detale są dużo bardziej ostre a uwzględnienie wentyla ujmie serca każdego fana szmatopłatów. Dodatkowo
dodano malutki arkusz kalkomanii z logiem producenta brytyjskich opon Palmer Cord Aero – mała rzecz a cieszy!

Pisałem już o tym przy okazji budowy Fokkera Eindeckera – nie jestem fanem kolorowych blaszek Eduarda. Pasy we
wczesnej wersji to charakterystyczne dla lotnictwa RFC szerokie pasy biodrowe. W tym zestawie dostajemy kolorową
blaszkę, która wystarczy nam do budowy dwóch modeli (niekoniecznie musi to być SE.5a).

Standardowa dla Edka instrukcja:

Jakość druku na pasach jest przyzwoita ale z doświadczenia wiem, że farba na tych elementach lubi przy wyginaniu odchodzić.

Dodatkowe pasy nie wydają mi się jakimś szczególnym skokiem jakościowym w stosunku do tego, co dostajemy w zestawie Profipack te z pudełka z modelem są odrobinę gorzej wydrukowane, choć i na tych wydanych osobno można dopatrzeć się rastra.

Podsumowując zestaw BIG SIN to rzecz przydatna ale na pewno nie jest to “must have” dla wszystkich modelarzy. Jeśli
jednak ktoś ma ochotę podejść bardziej “na poważnie” do budowy miniatury RAF SE.5a z silnikiem Hispano Suiza i
śmigłem obracającym się w lewo (tak, zestaw z obracającym się w prawo też jest), to myślę że dla takiej ilości dodatków warto zgrzeszyć.

Filip “Xmald” Rząsa