1/48 Royal Class Fw 190A

Early Versions

Eduard – R0016

 

Eduard ma kilka różnych serii produkcyjnych, w których wypuszcza produkowane przez siebie modele. Profipacków i weekendów przedstawiać nie muszę. Edycje limitowane pomijam, bo są one najczęściej przepakami miniatur innych producentów, a edkowe są tylko waloryzacje lub konwersje). Niedawno opisywałem mniej u nas popularne Overtreesy, czyli najbardziej skromne wydania modeli plastikowych, zawierające wyłącznie wypraski. Tak się jakoś jednak składało, że dotychczas nie miałem okazji przedstawiać z kolei najbogatszej wersji modeli w ofercie Eduarda, czyli Royal Class. Zaległość nadróbmy na przykładzie wydania wczesnych fok. Pierwsze co wyróżnia Royala to opakowanie

Pudełko dość skromne, bez wybujałych boxartów – zamiast tego schematyczny obrazek (czasem profile) przedstawiający maszynę, której poświęcony jest zestaw. Na tym cech szczególnych nie koniec, bo Royale to prócz modelu – czy raczej modeli, bo zazwyczaj dostajemy elementy do zbudowania dwóch lub trzech samolotów – różne dodatki. Przy czym nie tylko waloryzacje

W tym zestawie mamy zatem plakat eduArt – tutaj zupełnie efektowną ilustrację Piotra Forkasiewicza

..a także jakiś gadżet. Czasem są to kawałki rozerwanego granatem aluminiowego garnka, które wedle zapewnień Eduarda są jakimiś artefaktami rozbitego samolotu. Częściej jednak w Royalach znajdziemy szklankę do piwa. Tak właśnie jest tutaj.  Naczynie spakowane jest całkiem bezpiecznie w solidne kartonowe pudełko

A szklanka, jak to szklanka, zdobna w nadruki nawiązujące do zestawu oraz logo serii Royal Class

Dalej mamy model. Tutaj – dwa modele, w wersji profipack, czyli z podstawowym zestawem blaszek. bardziej na bogato jest o tyle, że dla większego urozmaicenia dostajemy trzy kadłuby.

Płaty już są jedynie dwa..

..a oprócz tego oczywiście zdublowany komplet ramek z detalami i szklarnią

Podwójny jest też zestaw kół podwozia głównego

..i jest to to tyle miły dodatek, że jednak różnica jakościowa między żywicą a plastikiem jest niebagatelna

Skoro o żywicach mowa, to jest ich więcej, przy czym kolejne detale już pojedynczo. Są więc osłony podwozia

..a także osłony silnika z pustynnymi filtrami. Co należy podkreślić, nie są one wykonane tak jak te znane z zestawów waloryzacyjnych zawierających silnik – tutaj wewnętrzne powierzchnie są pozbawione detali

żaluzję wlotów powietrza otrzymujemy w formie niewielkiej blaszki fototrawionej

Skoro już blaszkach mowa, to skoro to dwa profipacki, to mamy też profipackowe kolorowe waloryzacje

Nadruk jest nawet przyzwoity, a dodatkowym miłym ficzerem są imitacje szkiełek nad cyferblatami

Kolejną cechą szczególną Royal Class jest naprawdę bogaty wachlarz proponowanych malowań. Tak tez jest i tutaj – mamy różne różniste kamuflaże, z zimowym i pustynnym włącznie. Dużo celebrytów, dużo smaczków – w sumie czternaście wariantów

Kalkomania ze wszystkimi niezbędnymi emblematami i oznaczeniami została wydrukowana we włoszech

Jest też maleńki kartonik, z jednym zaledwie numerkiem, który łatwo zgubić, ale też i bez szkody, bo przeglądając instrukcje nie znalazłem, któremu wariantowi ma być on przydatny

Z kolei nalepki z napisami eksploatacyjnymi to już produkcja własna Eduarda. Oczywiście w komplecie są dwa arkusiki

Jak widać, malowań wybór wielki i jednak ciekawy, więc jeśli by ktoś czuł się nienasycony budując zaledwie dwa modele, może do pozostałych kalkomanii zaopatrzyć się w Overtreesy. Wybór tychże jest niemały; tu warto patrzeć na informacje o zawartych w nich ramkach. Ale dla przykładu:

Fw 190A-4 flaps & 2guns wings

Eduard – 8213X

Fw 190A-4 slats & 4gunswings

Eduard – 8214X

..czy

Fw 190A-3 w/ 2guns wings OVERTREES

Eduard – 82141X

Ponieważ to sam plastik, warto pomyśleć również o blaszkach – tych samych, które dołączane są do edycji Profipack

..przy czym zwracam uwagę, że nie wszystkie mają cyferblaty z imitacjami szkiełek.

Aha, napisy eksploatacyjne – i o nich Eduard pomyślał bo te również dostępne są jako osobny zestaw.

KFS