1/48 Do 17Z-7

WWII German Night Fighter

ICM – 48245

Pierwsza edycja Dorniera Do 17 z ICM trafiła na rynek trzy lata temu. Ta tutaj różni się od niej jedynie jedną niewielką, bo jednoelementową wypraską, bo tą zawierającą nos. No i Nowe są malowania. A w zasadzie jedno malowanie – bo skoro to nocnik, to musi być czarny. Czarny jak sumienie faszysty, jak zamiary polskiego pana, jak polityka angielskiego ministra

Przy dwóch wariantach oznaczeń kalkomania nie mogła być zatem przesadnie bogata. Jest za to dość przyzwoicie wydrukowana

No to teraz sam model. Na początek wspomniana nowa ramka – z ‘pełnym’ nosem, kryjącym komorę uzbrojenia

A pozostałe ramki to już komplet znany z poprzednich edycji

Oczywiście część z nich od razu leci do kosza, w tym głownie oszklenie

Skoro o oszkleniu mowa, to trzeba przyzna, ze jest bardzo dobrej jakości – przejrzyste, całkiem cienkie

..nie wiem czy nie lepsze niż w omawianym po sąsiedzku nieco nowszym modelu, czyli Heńku 111. A skoro został już przywołany jako punkt odniesienia, to Z jednej strony obydwa modele są do siebie podobne – nie grzeszą wyjątkową finezją, ale nie można im jednocześnie zarzucić, ze są toporne. Chociaż po Dornierze widać, ze jest odrobinę starszy – linie podziału cą co prawda całkiem niezłe (no na kadłubie trochę miejscami rozlazłe i za płytkie), zaznaczone są ładnie panele, ale brak imitacji choćby jednej śrubki. Bo na nitowanie to nie ma co liczyć. Ale w Heinklach jednak były śrubki przy inspekcjach. A tutaj nic. Ano trochę. Niebrzydkie sa za to imitacje szmacianych powierzchni sterowych

Detale wnętrza są nierówne – jedne całkiem udane, inne swoją szczegółowością i finezją licujące raczej ze skalą 1/762 i wynikającymi z niej ograniczeniami. Ale dobrą bazą do waloryzacji, czy to gotowymi zestawami, czy dodatkami własnymi jest ten model bez wątpienia.

Koła i podwozie. No tutaj producenci żywic mają spore pole do popisu. Szczególnie jeśli chodzi o koło ogonowe. No ale błotniki na ten przykład zrobione są już ładnie

Na tym tle całkiem udany jest silnik. Choć tak sobie myślę, że popychacze to lepiej poodcinać i wymienić na odpowiedniej grubości pręciki polistyrenowe

KFS