1/48 M7D Devastator Kit

CIĘŻKI MECH MARINES

DUST 1947 – K-AL807

 

Krótkie wprowadzenie do uniwersum DUST 1947 przygotowałem już przy okazji opisu poprzedniego modelu z tej serii – i tam odsyłam po szczegóły. Oraz na stronę polskiego przedstawiciela marki – Warfactory.  W skrócie – DUST to gra bitewna osadzona w realiach alternatywnej rzeczywistości roku 1947. Z modelarskiego punktu widzenia o tyle ciekawa, że opierająca się na figurkach i modelach w skali 1/48 – czyli jednej z bardziej popularnych w modelarstwie redukcyjnym. Sprzęt pojawiający się w tym uniwersum to fikcyjne hybrydy maszyn drugowojennych i sprzętów z drugiej połowy dwudziestego wieku. Tak więc poprzednio omawiany model to był specyficznej urody i konstrukcji samolot. Tym razem mamy do czynienia ze sprzętem lądowym, choć nazwanie go pojazdem byłoby nie do końca adekwatne. Jest to bowiem maszyna krocząca – na sześciu specyficznych odnóżach. Co widać z grubsza na dość specyficznym boxarce, z ilustracją pochodząca z instrukcji montażu

1/48 M7D Devastator Kit - DUST 1947

Zatem ponownie mamy niekrzykliwe (no niestety swoją aparycją nie wyciąga rąk i nie woła CHCIJMNIE!), solidne pudełko, które kryje plastikowe części modelu, kartę z charakterystyką sprzętu, instrukcję i kalkomanie.

1/48 M7D Devastator Kit - DUST 1947

Napisałbym, że każdy z worków kryje osobną ramkę. Poniekąd tak jest, choć nie do końca – w workach jest bowiem wyłącznie zawartość ramek. Jak wspominałem już w opisie P-48, elementy w zasadzie odpadają same od wlewów, więc w sumie po co pakować wypraski z których i tak wszystko wypadnie już w transporcie czy podczas magazynowania. Zanim jednak przejdę do plastiku, jeszcze dwa słowa o ‘poligrafii’. Mamy zatem instrukcję montażu. O ile w poprzednim modelu był to świstek powielony na ksero, to tu już mamy nieco lepiej przygotowaną broszurkę. Również czarnobiała, również krótką i zgrzebną. Czytelną, choć nie zawsze wystarczajaco szczegółową. Z drugiej jednak strony sam model bardzo skomplikowany nie jest i to, co do niego dołączono całkowicie wystarczy by poprawnie go zmontować

1/48 M7D Devastator Kit - DUST 1947 1/48 M7D Devastator Kit - DUST 1947 1/48 M7D Devastator Kit - DUST 1947

Schematów malowania brak, a jedyną wskazówka, czy też inspiracją w temacie kolorystyki jest ilustracja na karcie ze specyfikacją tej kroczącej broni

1/48 M7D Devastator Kit - DUST 1947 1/48 M7D Devastator Kit - DUST 1947

Jak wspomniałem, w komplecie otrzymujemy również całkiem bogaty arkusz kalkomanii

1/48 STORMSTRIKE KIT - DUST 1947

..taki sam zresztą, jak w modelu Thunderstrika. I w omówieniu tegoż swoją opnie na temat tych nalepek wyraziłem..

A zatem sam model. W sumie mamy siedem różnej wielkości foliowych worków – sześc z nich zawiera elementy pojazdu

1/48 M7D Devastator Kit - DUST 1947 1/48 M7D Devastator Kit - DUST 1947 1/48 M7D Devastator Kit - DUST 1947 1/48 M7D Devastator Kit - DUST 1947 1/48 M7D Devastator Kit - DUST 1947 1/48 M7D Devastator Kit - DUST 1947

W bonusie do pudełka dorzucona jest ramka w ‘aliancką ciężką bronią’, czyli  moździerzem oraz karabinami na trójnogu. I tym razem istotnie kompletną ramkę, jak w klasycznym modelu redukcyjnym

1/48 M7D Devastator Kit - DUST 1947

Tutaj pierwsza uwaga odnośnie gabarytów i rozmiarów. Co prawda model napiętnowany jest skalą 1/48, to jednak widoczne wyżej karabiny wielkością zdecydowanie przypominają trzypiątkowe browningi.

1/48 M7D Devastator Kit - DUST 1947 1/48 M7D Devastator Kit - DUST 1947 1/48 M7D Devastator Kit - DUST 1947

 

Podobnie wieżyczki pojazdu wyglądają jak wyjęte z modeli 1/35

1/48 M7D Devastator Kit - DUST 1947 1/48 M7D Devastator Kit - DUST 1947

Uwagę zwracają ‘nawiercone’ lufy karabinów

1/48 M7D Devastator Kit - DUST 1947

Ogólnie jednak model jest dość mało skomplikowany. To przede wszystkim wymóg tego, że jest to przecież pionek, dla graczy, którzy wcalen nie muszą legitymować się skilami modelarskimi. Choć dla tych zupełnie ich pozbawionych producent ma w ofercie wiele z tych sprzętów wstępnie poskładanych i przygotowanych do malowania. I właśnie to ostatnie również determinuje formę – model nie może być zbyt pracochłonny, bo jego fabryczny montaż nie pochłaniał zbyt wiele czasu i środków. A modelarz? A modelarz albo przymknie na to oko i potraktuje jak konwencję, albo zwaloryzuje model wedle własnych potrzeb i umiejętności. Choć zapewne każdy przynajmniej poszpachluje widoczne tu i ówdzie ślady po wypychaczach

1/48 M7D Devastator Kit - DUST 19471/48 M7D Devastator Kit - DUST 1947 1/48 M7D Devastator Kit - DUST 1947 1/48 M7D Devastator Kit - DUST 1947 1/48 M7D Devastator Kit - DUST 1947 1/48 M7D Devastator Kit - DUST 1947 1/48 M7D Devastator Kit - DUST 1947 1/48 M7D Devastator Kit - DUST 1947 1/48 M7D Devastator Kit - DUST 1947 1/48 M7D Devastator Kit - DUST 1947 1/48 M7D Devastator Kit - DUST 1947 1/48 M7D Devastator Kit - DUST 1947

Model pozbawiony jest jakiegokolwiek wyposażenia wnętrza – choć włazy można zamontować w otwartej pozycji

Otwarte włazy można oczywiście  ‘zaślepić’ figurkami, choć niestety w komplecie nie ma żadnej załogi. No właśnie, apropos figurek, to ponownie dwa słowa o rozmiarze modelu. Tak złożony kadłub prezentuje się w odniesieniu do ludzika 1/48 (akurat nie miałem żadnego poskładanego, wiec taki kadłubek)

1/48 M7D Devastator Kit - DUST 1947

Tak prezentuje się w towarzystwie figurki 1/35

1/48 M7D Devastator Kit - DUST 1947

..a kroczyć mógłby w sumie bez zgrzytów również w sąsiedztwie spejsmarinsów

1/48 M7D Devastator Kit - DUST 1947

I jeszcze w porównaniu z kadłubem szermana 1/48

1/48 M7D Devastator Kit - DUST 1947

KFS

 

P.S. W tekście wspomniałem, że wiele modeli DUST 1947 jest oferowanych również w formie poskładanych, gotowych do malowania sprzętów. Nie zawsze na pierwszy rzut oka wiadomo, z którą wersją mamy do czynienia – tak uczulam, żeby potem zaskoczenia i rozczarowania nie było. I podpowiadam, że zestawy do samodzielnego montażu mają zazwyczaj numer katalogowy poprzedzony literą ‘K’