1/35 Pin-Up Pilot

Royal Model – 788

Figurki z Royal model z którymi miałem dotychczas styczność wyglądały jak podłe klony z dalekiego wschodu. Były to jednak leciwe zestawy. A i przyznać trzeba, że rzeźba odwrotnie proporcjonalna do jakości odlewów. Postanowiłem więc spróbować ponownie spotkania z produktami tej włoskiej firmy. Choć nie bez niepokoju – jak zawsze gdy towar promowany jest renderami a nie zdjęciami finalnej produkcji. No ale przyszło nieduże pudełko, kryjące zarówno figurkę, jak i elementy podstawki. A także niewielki arkusik kalkomanii

NIe wiem czemy wybór padł akurat na tę maszynę, ale w owej kalkomanii znajdziemy noseart z współcześnie latającego P-47 “Jacky’s Revenge”. Dodatkowo jest fragment żółto czarnej kratki na osłonę silnika (choć fragment tak mały, że nie jest to kratka, a jedynie trójkąty które w sumie łatwo wymalować samodzielnie z pomocą taśmy maskującej). Oraz jeden maleńki napisik eksploatacyjny.

Baza jak baza, ale owy fragment kadłuba dzbanka jest.. rozczarowujący. Niby projekt 3D, a wygląda jak urżnięty kawałek jakiejś starej hasegawy, polepionej jak z najmroczniejszych wątków na polskich czy brytyjskich forach. Zamiast śrub i delikatnych gładkich nitów wypukłe guzy, krzywe klapki osłony. No dość parszywe to po całości

A jak to powinno wyglądać? No mniej więcej tak:

No wiec właściciel oryginału jak zobaczył to, co zrobiono choćby z fragmentem jego samolotu w miniaturze postanowił zakończyć żywot swojej maszyny w rzece Hudson

P.S. To prawda

..wracając jednak do modelu, przejdźmy do samej figurki. I tak, jak podstawka jest niefajna, tak postać jest całkiem udana. Cyfrowe projekty ludzików często są jakieś takie sztuczne. Szczególnie jeśli chodzi o realizm ułożenia i fałdy materiału ciuchów. Tu nie rzuca się to w oczy. Być może sukces polega na tym, że w omawianej tu figurce tego ubrania jest niewiele. No w każdym razie projekt był niezły, druk był najwyższej jakości, a odlewy nie odstają od reszty – brak bąbli, szwów, przesunięć. Zresztą wydaje mi się, że tych ostatnich uniknięto rezygnując niemal zupełnie z cięcia gumy – wskazywałby na to również podział technologiczny postaci – na aż dziesięć elementów

KFS