1/35 Panhard 178 with French Armoured Vehicle Crew

ICM – 35381

Model Panharda 178 z ICM jest już na rynku od dwóch lat. Przez ten czas pojawił się w kilku mutacjach, w tym nawet jako pancerna drezyna. Zupełnie nie dawno, w pewnym sensie wieńcząc temat producent oddał w ręce modelarzy edycję zawierającą pojazd wraz załogą. I może właśnie od ludzików zacznijmy. Bo ICM jakoś tak nie za często wymieniany jest wśród producentów dobrych figurek. A jest coraz lepszy w tym jak je robi. Na pewno lepszy od MasterBoxa, który to z kolei z figur słynie (choć raczej za sprawą obietnic, jakimi są boxarty, a nie pudełek zawartości). Może to jest jest właśnie wyjaśnienie – ICM bowiem jakoś takie nie do końca zachęcające ma obrazki na pudełkach z figurkami. A jeszcze mniej zachęcają schematy montażu i malowania

Elementy wszystkich czterech załogantów zawarte są w jednej piaskowej ramce. Znajdują się w niej również niewielkie kasetki z amunicją

 

Postacie są wyrzeźbione zupełnie ładnie. Fałdy dość wyraźne, naturalne. niektóre detale może nie tak ostre, jak można by oczekiwać, ale raczej nie zasługują na miano mydlanych. Twarze nie najgorsze, choć nie do końca staranne. Całościowo przypominają mi ostatnie wypusty MiniArtu

Wyposażenie trudno oceniać, bo tu projektanci nie mieli zbytniego pola do popisu. Uwagę jednak zwraca brak bagietek. Czy choćby krułasnatów.

Tyle o figurkach. Teraz pojazd. Już nie nowy, ale jeśli ktoś nie miał z nim wcześniej styczności, to powinien żałować. Bp model to naprawdę bardzo ładny. Jego części zamknięte są w trzech dużych ramkach. Kolejna niewielka wypraska to koła – fragment wymienny w zależności od wersji modelu.

Do kół rzecz jasną są również opony. Z dość miękkiej gumy

 

Bieżnik jest dość wyraźny, niestety brak innych detali (jak logotypy producenta czy wymiary). Do tego nieznaczne nadlewki, które jak wiemy z gumy nie tak łatwo usunąć

 

Detale z bliska wyglądają bardzo porządnie. Są ostre i wyraźne. Liczne nity i inne drobiazgi. Co ważne, producent zadbał również o wnętrze. Są oczywiście pewne uproszczenia, ale nie nachalne. Po wewnętrznych stronach pancerza mamy jednak wszelakie okucia i nity.

Pokrywy z żaluzjami co prawda nie mają otworów na wylot, ale jednak są one zaimitowane zarówno na zewnątrz jak i po wewnętrznej stronie. Na zewnątrz są na tyle głębokie, że w zupełności wystarczą, jeżeli mają być w pozycji zamkniętej. Decydując sie na ich otwarcie trzeba się jednak liczy,c z potencjalną koniecznością ich wiercenia

Pojazd prosto z pudła wymalować można w jeden z czterech schematów – w sumie dość podobnych, ale jednak nie identycznych

Arkusz kalkomanii nie jest zupełnie przeciętnych gabarytów, ale za to wydrukowany bardzo porządnie. To pewna odmiana – w ostatnich modelach ICM wreszcie znaleźć można zupełnie fajne kalkomanie. Wcześniej nie były najmocniejsza stroną produktów tej ukraińskiej firmy

KFS