1/35 Ilda

Girls in Action

ZLPLA – GM-009

Jakoś tak w grudniu przez fejsa przelały się anonse nowego producenta ludzików. A przynajmniej nowej serii w jego ofercie – Girls in Action. Rzecz tyczyła się niewieścich figurek, w kilku sztandarowych skalach: 1/20, 1/24, 1/35, 1/48. Projektowane cyfrowo, więc rozmnożenie każdego wzoru w różne podziałki nie było problemem. Choć może jednak było, o czym za moment. W każdym razie z ciekawości i na próbę sprawiłem sobie jedną trzypiateczkę. Opakowanie to – bez zaskoczeń – całkiem solidne i całkiem niewielkie kartonowe pudełeczko firmowe z naklejoną etykietą – niby kolorową, ale jednak sama figurka przedstawiona w formie czarnobiałego renderu

Zawartość opakowania to miniaturowa strunówka z żywicznymi odlewami oraz świstek papieru z inwentaryzacją elementów

..gdyby ktoś nie miał pewności, czym jest każdy z odlewów jest również do tego legenda. swoją droga wygląda to jak wiwisekcja żaby..

Figurka jak zatem widać podzielona jest na sześc części, odlanych z szarej żywicy

..i zasadniczo są to odlewy wysokiej jakości – nie ma bąbli, wyraźnych szwów czy przesunięć.

Odlewacz starał się jak mógł – podoklejał różne wzmocnienia (cześć z nich na tyle masywna w kontekście elementów, że będzie niełatwa do usunięcia), ale nazbyt filigranowe detale nie zawsze wyglądają prawidłowo. Obcasy w zasadzie nie istnieją, a końce palców lewej dłoni już we wzorze musiały się ukruszyć. No tak to właśnie jest – zmieniając skale nie wystarczy pantografowo zmniejszyć lub powiększyć wzoru – wypada tez dostosować różne drobiazgi pod kątem ograniczeń technologicznych i specyfiki wielkości

Bardziej jednak martwi mnie dostrzegalna dziwna deformacja twarzy – z lekka zapadnięty jeden policzek. I nie wiem, czy z jakimś dziwacznym błędem był wydrukowany wzór (nawiasem mówiąc, żadnych artefaktów druku 3D nie da się dostrzec na powierzchniach, za to jednak duży plus), czy coś nie wyszło na etapie powielania i wygięła się guma. No jak by nie było, to wygląda to nie do końca fajnie. Choć oczywiście nie takie rzeczy da się malowaniem zatuszować..

..i porównując z renderem projektu można uznać, że raczej nie było to zamierzone

KFS